Nie przynoszą efektów natychmiast, ale są skuteczne. Nie powodują, że pacjent zostaje wyleczony
w jeden dzień, ale w długiej perspektywie znacząco chronią społeczeństwo przed chorobami. Mowa
o profilaktyce i edukacji.
Co poszło nie tak?
Dzięki nim np. w Skandynawii diagnostyka raka jest wysoce skuteczna, a u nas 38 proc. Polek nigdy
w życiu nie wykonało USG piersi, natomiast 62 proc. mężczyzn nigdy nie badało jąder u lekarza*.
W rankingach profilaktyki znajdujemy się w ogonie Europy. Przodujemy za to w ilości spożywanych leków bez recepty i otyłości wśród dzieci. Dlaczego się tak dzieje? Przede wszystkim z dwóch powodów – słabej świadomości i chęci społeczeństwa do zainteresowania się swoim zdrowiem oraz braku aktywizujących działań ze strony świadczeniodawców i państwa.
Przykładem mogą być słynne ulotki z informacją o darmowej mammografii, które są wrzucane do skrzynek pocztowych. Jak efektywne jest to działanie? Wystarczy spojrzeć na statystyki: w ciągu dwóch ostatnich lat mammografię wykonało zaledwie 38 proc. kobiet w wieku 45-54 lat i 65 proc. kobiet w wieku 55-64 lat. Dodam tylko, że to badanie wykrywa w ponad 90 proc. wszystkie zmiany, a dzięki wczesnej diagnostyce nowotwory piersi są praktycznie całkowicie wyleczalne. Bezpłatna mammografia przysługuje raz na dwa lata każdej kobiecie między 50. a 69. rokiem życia.
Jeszcze gorzej jest z mężczyznami, którzy nie tylko bardzo opornie badają jądra u lekarza, ale także niechętnie patrzą na badanie gruczołu krokowego, które powinno wykonywać się po 50. roku życia. Badanie prostaty w ciągu mniej niż ostatnich 12 miesięcy zrobiło 26 proc. mężczyzn w wieku 55-64 lat i 43 proc. w grupie 65+**. Co więc „poszło” w Polsce nie tak, że nasze społeczeństwo nie chce lub nie lubi się badać?
Edukacja ma znaczenie
Efekty profilaktyki widać dopiero w długiej perspektywie, dlatego edukacja w tym kierunku powinna zacząć się już od najmłodszych lat. Niezbędnym elementem są tu lekcje WF-u, które będą zachęcać uczniów do rozwijania swoich sportowych pasji, a nie zniechęcać do aktywności fizycznej. Ta kultura powinna nie tylko opierać się na ćwiczeniach, ale i edukacji w zakresie zdrowego trybu życia. Od najmłodszych lat musimy wpajać młodemu pokoleniu, że sport i wartościowe posiłki to klucz do zdrowia na długie lata. Rozmowy z uczniami o profilaktyce i chorobach, które mogą ich dotyczyć albo co gorsza już niestety dotyczą, powinny być obowiązkowym punktem programu nauczania. Dziś już obserwujemy dramatyczne skutki otyłości wśród najmłodszych. Według raportu Instytutu Matki i Dziecka co trzeci uczeń klasy II szkoły podstawowej ma nadwagę lub jest otyły, a występowanie nadwagi i otyłości u dzieci ośmioletnich wzrosło z 32,2 proc. w 2018 roku do 35,3% w 2021 roku***. Jak na dłoni widać, że to właśnie wśród najmłodszych powinniśmy zacząć profilaktykę, by pokazać im możliwe zagrożenia w przyszłości.
Edukacja dotyczy nie tylko dzieci – warto zauważyć, że grupą Polaków, która najrzadziej się bada, są ci aktywni zawodowo. Do braku regularnych badań profilaktycznych przyznaje się blisko 45 proc. osób w wieku 30-39 lat i 37 proc. tych w wieku 40-49 lat****.
Im później działamy, tym więcej wydajemy. 40 proc. kosztów opieki zdrowotnej generują pacjenci w wieku powyżej 65 lat. Roczny koszt utrzymania pacjenta w wieku 75-84 lat jest blisko dwukrotnie wyższy niż w przypadku pacjenta w wieku 35-44 lat. Mówiąc wprost – jeżeli zainwestujemy w profilaktykę i edukację zdrowotną we wczesnych latach, znacząco zmniejszymy finansowe obciążenie systemu wynikające z leczenia seniorów. Przykład? 2 proc. budżetu NFZ wydanego na profilaktykę to mniej, niż wydajemy na 5 największych szpitali w Polsce. Tymczasem liczba osób, które uczestniczyły w przynajmniej jednym programie profilaktycznym spadła na przestrzeni lat 2016-2020 z 15 proc. do 6 proc.
Trzeba motywować
Co więc mogłoby tutaj pomóc? Motywacja w formie benefitów – tych pozytywnych i negatywnych.
- Pozytywne to np. jedna składka zdrowotna gratis od państwa dla każdego kto np. po 40. roku życia wykona komplet badań profilaktycznych.
- Negatywna to np. podwyższenie pacjentowi składki w przypadku niewykonania kompletu badań.
O ile motywację pozytywną wielu może dyskredytować ze względu na argument dodatkowych kosztów, to ja stoję niezmiennie na stanowisku, że aby w przyszłości było taniej, trzeba już dziś zapłacić, a raczej zainwestować w zdrowie Polaków. Pacjent, który odbywa wszystkie badania profilaktyczne, ma większe szanse na wcześniejsze wykrycie choroby i efektywne leczenie. Idąc tą drogą, działamy profilaktycznie na poziomie POZ i AOS, nie obciążając kosztami szpitali i całego systemu długotrwałą terapią pacjenta.
Pozytywne rezultaty takiego podejścia widać np. w Skandynawii, gdzie mimo iż wykrywalność raka u kobiet jest taka sama jak w Polsce, to umieralność jest trzykrotnie niższa*****. Niestety w polskiej ochronie zdrowia personel medyczny nie wymaga od pacjenta. Nie uczy go też wymagać od siebie i dbać o własne zdrowie.
Benefity skutecznym sposobem na profilaktykę
Pozytywna motywacja sprawdziłaby się nie tylko w przypadku pacjentów, ale również i świadczeniodawców. Lepsza wycena świadczeń profilaktycznych, ale podkreślmy skutecznych świadczeń profilaktycznych, mogłaby wpłynąć na całym system ochrony zdrowia. Lekarz lub ośrodek, który przeprowadza wizyty profilaktyczne, w wyniku których pacjent nie trafia finalnie do szpitala, a jest efektywnie leczony w POZ lub AOS, otrzymuje z budżetu państwa dodatkową gratyfikację finansową. To założenie przyświecało m.in. pilotażowi programu KOS-BAR******, o którym wspominałem już w moim wcześniejszym wpisie dot. opieki koordynowanej.
Lekarz, który będzie zmotywowany finansowo, zmotywuje także pacjenta i zadba o jego efektywną terapię. To opłaciłoby się wszystkim, bo to właśnie dzięki takiej ścieżce leczenie pacjenta odbywa się w znacznej mierze na poziomie POZ i AOS, a nie szpitala, gdzie wycena procedur jest odpowiednio droższa.
Skuteczna motywacja pacjenta i świadczeniodawcy benefitami uzupełniona o edukację od najmłodszych lat to długofalowe zadanie dla polskiej ochrony zdrowia. Jak widać na przykładzie krajów skandynawskich, takie podejście się opłaca – dosłownie i w przenośni – zarówno dla pacjenta, świadczeniodawcy, jak i finalnie dla budżetu państwa.
* Narodowy Test Zdrowia Polaków 2023: https://ocdn.eu/medonet/medonet/Raport_Narodowy_Test_Zdrowia_Polakow_2023.pdf
** Ibidem
*** https://drive.google.com/file/d/16KkVCiJyEz8X1g_tR0jivMOoArleoXvG/view.
**** Raport e-recepta „Nawyki zdrowotne w Polsce”: https://e-recepta.net/blog/nawyki-zdrowotne-polakow-raport-2023/
***** https://www.onkonet.pl/n_n_polki_umieraja_czesciej_na_nowotwory_ginekologiczne.php
****** Więcej w moim wpisie o opiece koordynowanej.
